24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnoskalową inwazję na Ukrainę po zgromadzeniu wojsk na granicy tego kraju.
Rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe w bezpośrednim sąsiedztwie przesmyku suwalskiego
Zwiększenie liczebności wojsk przeprowadzono pod pretekstem ćwiczeń wojskowych. Warto o tym wspomnieć, ponieważ w tym tygodniu Rosja i Białoruś przeprowadziły manewry wojskowe na terytorium Białorusi, w pobliżu przesmyku suwalskiego – obszaru na granicy Polski i Litwy, który oddziela również Białoruś od rosyjskiej eksklawy, jaką jest obwód królewiecki. Korytarz ten stanowi jeden z kluczowych punktów strategicznych NATO, gdyż jego zajęcie umożliwiłoby Rosji i Białorusi odcięcie państw bałtyckich (Litwy, Łotwy i Estonii).
W związku z tą mobilizacją serwis Euronews doniósł o rozmieszczeniu wojsk rosyjskich i białoruskich na poligonie Hoża, w pobliżu granicy z Litwą, oraz na poligonach Brzeski i Różański, położonych odpowiednio 15 i 60 kilometrów od granicy z Polską. Dziś rano serwis War Monitor odnotował, że w manewrach tych bierze udział ponad 9000 żołnierzy, a ćwiczenia symulują natarcie w kierunku Królewca – co oznacza potencjalne zajęcie przesmyku suwalskiego. NATO monitoruje ruchy wojsk rosyjskich i białoruskich przy użyciu samolotów AWACS.
Polski rząd ostrzega przed możliwymi rosyjskimi atakami na kraje sojusznicze
Polska już obawia się najgorszego w związku z tymi manewrami na Białorusi. W czwartek premier Polski Donald Tusk ostrzegł, że Rosja planuje ataki hybrydowe z użyciem dronów lub rakiet wymierzone w europejskie kraje wspierające Ukrainę, w tym w Polskę. Polski przywódca przestrzegł: „Istnieje realne ryzyko, że drony lub inne rodzaje pocisków mogą naruszyć terytorium jednego lub kilku państw wschodniej flanki, a nawet spowodować zniszczenia” – stwierdził Tusk, dodając: „Oficjalna wersja będzie brzmiała, że to był wypadek i że nie ma powodu, by NATO rozważało reakcję”.
Polski serwis InfoSecurity24 poinformował, że Litwa przygotowała już plan ewakuacji ludności na wypadek zagrożenia militarnego lub poważnego kryzysu oraz że jedna z trzech głównych tras ewakuacyjnych dla mieszkańców Wilna – stolicy tego bałtyckiego państwa – prowadziłaby w kierunku Polski.
Wielka Brytania potwierdza zobowiązanie NATO do zbiorowej obrony
W piątek brytyjska minister obrony Louise Sandher-Jones oświadczyła: „NATO dysponuje zdolnościami i jest w pełni zaangażowane w obronę każdego cala terytorium Sojuszu”. Występując przed parlamentem, minister dodała: „Wielka Brytania pozostaje niezachwianie oddana zobowiązaniu do zbiorowej obrony NATO, oddając do dyspozycji Sojuszu niemal wszystkie swoje siły zbrojne, w tym siły wysokiej gotowości, które w razie potrzeby mogą zostać skierowane do działań w ramach planów zbiorowej obrony NATO”.
Spotkanie wysokiego szczebla we Francji na temat sytuacji międzynarodowej
Dziś rano prezydent Francji Emmanuel Macron zwołał spotkanie z liderami politycznymi kraju, aby przedstawić obraz „pogarszającej się sytuacji międzynarodowej”. Po spotkaniu Macron ostrzegł, że rosyjskie ataki hybrydowe na Europę przybierają na sile, i zapewnił, że nie pozostaną one bez odpowiedzi. Po zakończeniu obrad przewodniczący Radykalnej Partii Lewicy, Guillaume Lacroix, oświadczył: „Właśnie wyszedłem z trwających blisko trzy godziny odpraw i dyskusji z prezydentem Republiki oraz przedstawicielami służb wywiadowczych i bezpieczeństwa. Mając 50 lat, rzadko kiedy czułem taki zawrót głowy. Zawrót głowy w obliczu powagi sytuacji na Bliskim Wschodzie i na Ukrainie oraz drapieżnego szaleństwa, które pogrąża świat w chaosie”.
Kreml nadal próbuje zastraszać Europę groźbami
Warto odnotować, że w środę rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow zagroził Europie „bardzo krótką” wojną na wypadek ataku na Rosję. Odnosząc się do osobliwego rozumienia przez Kreml tego, co stanowi atak na Rosję, Ławrow zaznaczył, że Moskwa uznałaby rozmieszczenie obcych wojsk na Ukrainie za wypowiedzenie wojny. Dzieje się tak, mimo że sama Rosja wykorzystuje przeciwko Ukrainie chińskie i północnokoreańskie oddziały oraz uzbrojenie, a także irańskie drony. Rosja od lat posługuje się takimi groźbami, próbując ograniczyć zachodnią pomoc wojskową dla Ukrainy.
Jeśli chodzi o szanse Rosji na wygranie „bardzo krótkiej” wojny z Europą, należy przypomnieć, że jej potężna armia od czterech i pół roku grzęźnie na Ukrainie – w konflikcie, który w zamyśle Moskwy miał być błyskawiczną „specjalną operacją wojskową”. Groźby Kremla są elementem jego polityki kłamstwa; w obliczu tych działań NATO – a zwłaszcza Europa – musi wykazać się siłą. Alternatywą jest płaszczenie się przed państwem terrorystycznym, które od lat dopuszcza się wszelkich możliwych zbrodni na narodzie ukraińskim.
---
Zdjęcie główne: AP. Rosyjskie i białoruskie pojazdy opancerzone podczas ćwiczeń wojskowych na Białorusi 19 lutego 2022 roku – pięć dni przed rozpoczęciem pełnoskalowej rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
|
Nie przegap wiadomości i treści, które Cię interesują. Dołącz bezpłatnie do Liczenia Gwiazd na Telegramie: Kliknij tutaj, aby dołączyć |
Skomentuj ten post: