Wytrwał w wierze i odegrał decydującą rolę w upadku komunizmu

Stefan Wyszyński: historia polskiego kardynała prześladowanego przez nazistów i komunistów

EspEng 13·9·2021 · 21:23 0

Historia walki Polski o wolność w całym XX wieku jest nierozerwalnie związana z Kościołem katolickim – to historia pełna wielkich bohaterów i męczenników.

Święty Maksymilian Kolbe: męczennik z Auschwitz, który oddał życie, aby uratować innego więźnia
Polscy katolicy: wielcy zapomniani, gdy mowa o ofiarach Holokaustu

Jego dzieciństwo w części Polski okupowanej przez Imperium Rosyjskie

Jeden z tych wielkich bohaterów, Stefan Wyszyński, urodził się 3 sierpnia 1901 roku w niewielkiej miejscowości Zuzela w województwie mazowieckim – w czasach, gdy nazwa „Polska” pozostawała wymazana z map po III rozbiorze z 1795 roku. Zuzela należała wówczas do Imperium Rosyjskiego. Stefan był drugim dzieckiem w katolickiej i bardzo pobożnej rodzinie rolniczej. Tego samego dnia, w którym przyszedł na świat, został ochrzczony w miejscowym kościele Przemienienia Pańskiego. Środowisko rodzinne sprzyjało pogłębianiu przez niego wiary, a zwłaszcza czci dla Matki Bożej. W 1910 roku rodzina przeniosła się do wsi Andrzejewo, gdzie Stefan uczęszczał do miejscowej szkoły podstawowej. Lekcje prowadzono tam wyłącznie w języku rosyjskim (nauczanie języka polskiego było zakazane). To właśnie tam po raz pierwszy ujawnił się buntowniczy duch Stefana; został on usunięty ze szkoły za odmowę podporządkowania się poleceniom nauczyciela. W tym samym roku jego matka, na łożu śmierci, przepowiedziała, że ​​zostanie on księdzem.

Stefan Wyszyński w wieku 11 lat (Źródło: Observando el Paraíso).

Jego święcenia i wczesne lata kapłaństwa

Dziesięć lat później, w 1920 roku – dwa lata po odzyskaniu przez Polskę niepodległości – Stefan wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku, a święcenia kapłańskie przyjął 3 sierpnia 1924 roku, dokładnie w dniu swoich dwudziestych trzecich urodzin. Swoją pierwszą Mszę świętą odprawił dwa dni później w kaplicy Matki Bożej Częstochowskiej – do której od dzieciństwa żywił wielkie nabożeństwo – na Jasnej Górze. Dwa miesiące później został mianowany wikariuszem katedry włocławskiej oraz redaktorem gazety diecezjalnej „Słowo Kujawskie”. Rok później, w 1925 roku, rozpoczął studia z zakresu prawa kanonicznego oraz nauk społeczno-ekonomicznych na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Ukończył je w 1929 roku.

Stefan Wyszyński w pierwszych latach kapłaństwa (Źródło: Observando el Paraíso).

Inwazja na Polskę i prześladowania ze strony Gestapo

çW 1930 roku Stefan opublikował swoją pierwszą książkę, "Dzieło kardynała Ferrari : ideały i prace społeczno-apostolskie" – pierwszą z ponad stu publikacji, które napisał do 1939 roku. Rok później objął funkcję wikariusza w parafii Świętej Rodziny w Przedczu oraz rozpoczął wykłady z prawa kanonicznego, socjologii i nauk społecznych w Wyższym Seminarium Duchownym we Włocławku. W 1937 roku został mianowany członkiem Rady Społecznej przy Prymasie Polski. Po niemiecko-sowieckiej agresji na Polskę we wrześniu 1939 roku Stefan musiał się ukrywać, będąc ściganym przez Gestapo – policję polityczną III Rzeszy. Rozpoczął wówczas pełne heroizmu życie, naznaczone prześladowaniami.

Stefan Wyszyński, lata 50. XX wieku, z barankiem na ręku (Źródło: Mikołaj Kaczmarek - Kolor Historii).

Był kapelanem Armii Krajowej podczas powstania warszawskiego w 1944 roku.

W tym trudnym dla Polski okresie Stefan nie pozostał bierny. Wziął udział w powstaniu warszawskim w 1944 roku pod pseudonimem „Radwan III”, pełniąc funkcję kapelana Grupy „Kampinos” Armii Krajowej – głównej organizacji polskiego ruchu oporu przeciwko niemieckiej okupacji. Ponadto w czasie wojny był kapelanem osób niewidomych w Kozłówce i Żułowie, a także odpowiadał za formację duchową Instytutu Świeckiego Pomocnic Maryi Jasnogórskiej. W tamtym czasie, gdy Polska była okupowana przez Niemcy, Kościół katolicki stał się głównym strażnikiem polskiej tożsamości, działając często w konspiracji.

Stefan Wyszyński, lata 50. XX w. (Źródło: Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie).

Jego mianowanie na biskupa lubelskiego w 1946 roku

II wojna światowa zakończyła się w maju 1945 roku, jednak Polska nie odzyskała wolności, o którą walczyło tak wielu Polaków. Stalin ustanowił w kraju komunistyczną dyktaturę. Choć była to – można by rzec – jedna z łagodniejszych dyktatur spośród tych wprowadzonych przez Sowietów na okupowanych terenach, Kościół katolicki czekały niezwykle trudne czasy. Początek tego okresu Stefan spędził we Włocławku, pełniąc funkcję kanonika tamtejszej katedry. W 1946 roku papież Pius XII mianował go biskupem lubelskim; sakrę biskupią przyjął 12 maja tegoż roku na Jasnej Górze z rąk kardynała Augusta Hlonda, Prymasa Polski. W swoim herbie biskupim umieścił jedynie dwa słowa: „Soli Deo” (Jedynie Bogu), co miało przypominać, że zabiegał wyłącznie o chwałę Bożą, a nie własną. W wieku 45 lat Stefan został najmłodszym członkiem Konferencji Episkopatu Polski.

Wyszyński daje orzeszki wiewiórce (Źródło: Instytut Gość Media).

Jego mianowanie na Prymasa Polski a komunistyczne prześladowania

Po śmierci Augusta Hlonda w październiku 1948 roku odczytano jego testament, w którym zwrócił się on do papieża Piusa XII z prośbą o powierzenie urzędu Prymasa Polski Stefanowi. Papież przychylił się do tej prośby, mianując 12 listopada 1948 roku Wyszyńskiego arcybiskupem Gniezna i Warszawy oraz Prymasem Polski. Komunistyczne represje wobec nowego Prymasa rozpoczęły się natychmiast. 2 lutego 1949 roku, podczas podróży do Gniezna, był on wielokrotnie zatrzymywany przez Milicję Obywatelską – siły porządkowe komunistycznego reżimu.

W tym samym roku Stefan przystąpił do negocjowania z komunistyczną dyktaturą porozumienia, które miało zapewnić Kościołowi w Polsce większą swobodę i położyć kres represjom wobec jego członków. Podpisane w 1950 roku porozumienie stało się przyczyną nieporozumień, a nawet konfliktu z Piusem XII, który uważał, że poczyniono zbyt wiele ustępstw na rzecz komunistycznego reżimu bez konsultacji ze Stolicą Apostolską. Zaledwie porozumienie zostało podpisane, dyktatura zaczęła je łamać.

Kardynał Wyszyński z ówczesnym arcybiskupem krakowskim Karolem Wojtyłą (Źródło: Radio Warszawa).

List „Non possumus” i jego sześcioletnie uwięzienie

29 listopada 1952 roku Pius XII nadał Stefanowi godność kardynała. Jako kardynał brał on udział w czterech konklawe, podczas których wybierano kolejnych papieży. W maju 1953 roku Konferencja Episkopatu Polski, z inicjatywy Stefana, opublikowała skierowany do władz list zatytułowany „Non Possumus” (Nie możemy), w którym potępiono łamanie przez reżim komunistyczny porozumienia zawartego z Kościołem w 1950 roku. Cztery miesiące po opublikowaniu tego listu komunistyczna policja aresztowała Stefana w Warszawie. W chwili aresztowania Prymas zabrał ze sobą tylko dwie rzeczy: różaniec i brewiarz. W czasie jego uwięzienia katolicy z wielu krajów świata – w tym z Hiszpanii – modlili się o uwolnienie Prymasa Polski. Stefan był więziony przez sześć lat; wyszedł na wolność w październiku 1956 roku.

Kardynał Wyszyński z obrazem Matki Boskiej Częstochowskiej, będącym inwokacją do Maryi Panny, do której żywił wielkie nabożeństwo (Źródło: Niedziela.pl).

Duchowny nieustannie szpiegowany przez komunistyczną dyktaturę

Po zwolnieniu Stefan zawarł z władzami państwowymi nowe, korzystniejsze dla Kościoła porozumienie, które – między innymi – umożliwiało ponowne nauczanie religii katolickiej w szkołach (wcześniej zakazane). Należy odnotować, że od momentu objęcia przez niego funkcji biskupa lubelskiego w 1946 roku komunistyczna dyktatura nieustannie go inwigilowała, stosując podsłuchy i ukryte mikrofony. Każde jego działanie i wypowiedź były skrupulatnie rejestrowane.

W latach 1957–1966 Stefan promował obchody milenium chrztu Polski jako narodu katolickiego, a nawet planował wizytę papieża Pawła VI, na którą ostatecznie nie wyraziła zgody komunistyczna dyktatura. W ramach tych obchodów Stefan zorganizował peregrynację kopii obrazu Matki Bożej Częstochowskiej po wszystkich polskich parafiach.

Święty Jan Paweł II obejmuje kardynała Wyszyńskiego w 1978 roku po wyborze arcybiskupa krakowskiego na papieża (Źródło: CNS, Arturo Mari, L'Osservatore Romano).

Jego silne więzi ze świętym papieżem Janem Pawłem II

W 1958 roku Stefan zwrócił się do papieża Piusa XII z prośbą o mianowanie biskupem pomocniczym Krakowa polskiego kapłana, którego poznał lata wcześniej na Jasnej Górze: Karola Wojtyłę. Nominacja ta nadeszła 4 lipca tamtego roku. Stefan nie wiedział jeszcze wówczas, że jego życie będzie ściśle związane z życiem Karola aż do samego końca.

W 1972 roku komunistyczna dyktatura zemściła się na Stefanie, odmawiając mu wydania paszportu i uniemożliwiając wyjazd do Włoch. W latach 1977 i 1978 zgłaszano kandydaturę Stefana do Pokojowej Nagrody Nobla – obie propozycje zostały odrzucone. Po śmierci papieża Jana Pawła I, w październiku 1978 roku, Stefan wziął udział w konklawe mającym wyłonić nowego papieża. W jego trakcie Stefan podszedł do swojego rodaka Karola Wojtyły, ówczesnego arcybiskupa Krakowa, i powiedział: „Jeśli wybiorą, proszę nie odmawiać.” I rzeczywiście, Karol został papieżem, przyjmując imię Jana Pawła II. Podczas składania hołdu nowemu papieżowi przez kardynałów po jego wyborze, Stefan pochylił się, by – tak jak wszyscy inni – ucałować pierścień papieski, lecz Jan Paweł II wstał, ucałował dłoń Prymasa Polski i go uściskał. Uścisk ten powtórzył następnego dnia, podczas spotkania nowego papieża z Polakami, którzy przybyli do Rzymu w związku z konklawe. Jan Paweł II powiedział do Stefana:

„Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego Papieża Polaka, który dziś pełen bojaźni Bożej, ale i pełen ufności rozpoczyna nowy pontyfikat, gdyby nie było Twojej wiary, nie cofającej się przed więzieniem i cierpieniem. Twojej heroicznej nadziei, Twego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła, gdyby nie było Jasnej Góry i tego całego okresu dziejów Kościoła w Ojczyźnie naszej, które związane są z Twoim biskupim i prymasowskim posługiwaniem.”

Święty Jan Paweł II i kardynał Wyszyński klęczący przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie, 2 czerwca 1979 r. (Zdjęcie: Wydawnictwo Naukowe PWN).

Owoce jego pracy na rzecz obrony wolności w Polsce

Po wyborze nowego papieża Stefan rozpoczął rozmowy z komunistycznym reżimem w sprawie umożliwienia wizyty Jana Pawła II w Polsce; doszła ona do skutku w czerwcu 1979 roku, stając się impulsem dla polskich katolików i powiewem wolności, który doprowadził do powstania katolickiego związku „Solidarność”. Inicjatywa ta była również owocem wieloletnich, niestrudzonych starań Stefana o wolność – nie tylko w Polsce, lecz także poprzez podejmowanie działań na rzecz pomocy katolikom w komunistycznych Niemczech i Czechosłowacji.

Ofiarował swoje życie Bogu, by ocalić życie polskiego papieża.

13 maja 1981 roku na placu św. Piotra doszło do zamachu na świętego Jana Pawła II, przeprowadzonego przez Alego Ağcę – próby zabójstwa, z której papież cudownie ocalał. Na wieść o zamachu Stefan ofiarował Bogu swoje życie w zamian za ocalenie życia papieża. Stefan Wyszyński zmarł 15 dni później na raka jamy brzusznej. W 1989 roku, za pontyfikatu świętego Jana Pawła II, rozpoczął się proces beatyfikacyjny Stefana, który zakończył się wczoraj uroczystością beatyfikacyjną odprawioną w Polsce. Dziś Wyszyński wspominany jest jako wielka postać w historii Polski, człowiek, który bronił wolności i praw człowieka, który pozostał niezłomny w wierze mimo prześladowań ze strony nazizmu i komunizmu oraz który zasiał ziarno, jakie miało wydać plon w postaci upadku komunizmu w Polsce.

Cześć jego pamięci!

Nie przegap wiadomości i treści, które Cię interesują. Dołącz bezpłatnie do Liczenia Gwiazd na Telegramie:

Skomentuj ten post:

Musisz się zalogować, aby komentować. Kliknij tutaj aby się zalogować. Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś, tutaj możesz założyć konto użytkownika.

Contando Estrelas
Privacy Overview

Este sitio web utiliza cookies para ofrecerte la mejor experiencia de usuario posible. La información de las cookies se almacena en tu navegador y realiza funciones como reconocerte cuando vuelves a nuestro sitio web y ayudar a nuestro equipo a comprender qué secciones del sitio web te resultan más interesantes y útiles.