Rosja kontynuuje prowokacje wobec NATO, tym razem z rosyjskiej enklawy królewieckiej, położonej na północny wschód od Polski.
Dzisiaj o godzinie 13:34 czasu środkowoeuropejskiego Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych wydało komunikat informujący, że w środę o godzinie 11:09 czasu środkowoeuropejskiego doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez śmigłowiec Mi-8 Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Dowództwo Operacyjne RSZ podało, że rosyjski śmigłowiec Mi-8 nadleciał z rosyjskiej enklawy kaliningradzkiej i wleciał w polską przestrzeń powietrzną na głębokość około 300 metrów, przebywając w niej przez 42 sekundy na północ od Braniewa, w pobliżu południowo-zachodniego krańca wspomnianej enklawy.
W oświadczeniu Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych RP dodano:
„Lot maszyny był obserwowany przez systemy radiolokacyjne Sił Zbrojnych RP. Poderwane zostały samoloty myśliwskie, a naziemne siły i środki pozostawały w stanie gotowości.
Charakter incydentu wskazuje na to, że Rosja po raz kolejny testuje gotowość naszej obrony powietrznej”.
Mi-8 to śmigłowiec wielozadaniowy. Choć wykorzystuje się go głównie do transportu wojsk i ładunków, istnieją również wersje uzbrojone, a nawet warianty przeznaczone do operacji specjalnych – takie jak Mi-8 AMTSh „Terminator” – służące do przerzutu sił specjalnych.
Warto odnotować, że wczoraj polski minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował o przechwyceniu przez polskie Siły Powietrzne rosyjskiego samolotu Ił-20 w odległości 40 km od polskiego wybrzeża. Należy przypomnieć, że suwerenna przestrzeń powietrzna sięga 12 mil morskich (22,2 km) od brzegu. „To nie pojedyncze incydenty, ale element stałej presji. Polskie niebo jest pod stałym nadzorem” – zauważył minister.
Iliuszyn Ił-20M, oznaczony przez NATO kryptonimem „Coot-A”, to samolot rozpoznawczy przeznaczony do gromadzenia danych wywiadowczych w ramach misji COMINT (wywiad łączności) oraz ELINT (wywiad elektroniczny). Maszyna ta, zbudowana w oparciu o konstrukcję samolotu pasażerskiego Iliuszyn Ił-18, odbyła swój pierwszy lot 21 marca 1968 roku.
Do tych dwóch zdarzeń z ostatnich godzin należy dodać kolejne, jeszcze poważniejsze: odnalezienie rosyjskiego drona uderzeniowego na polskiej plaży w pobliżu Jarosławca w poniedziałek 14 września, co nastąpiło po serii rosyjskich ataków powietrznych na zachodnie regiony Ukrainy. Polskie Ministerstwo Obrony Narodowej wskazało, że prawdopodobnie jest to nowy model drona o napędzie odrzutowym typu „Gerber”, którego Rosja używa najpewniej do testowania możliwości swojej nowej konstrukcji. W chwili odnalezienia rosyjski dron przenosił materiały wybuchowe.
3 września polski minister obrony narodowej ogłosił: „Po ostatnich rosyjskich prowokacjach i aktach agresji podjąłem decyzję o poszerzeniu ochrony naszej przestrzeni powietrznej. Zwiększamy aktywność naszych sił powietrznych, w tym samolotów F-16 oraz śmigłowców. Ostatnie tygodnie pokazały, że prowokacje ze strony Rosji przybierają różne formy i niosą zagrożenie w miejscach, które do tej pory uważane były za bezpieczne. Polska cały czas monitoruje sytuację na wschodniej granicy. Wzmacniamy też systemy do szybkiego reagowania na zagrożenia na terenie całej Polski”.
---
Main photo: Alexander Kopitar. A Russian Air Force Mi-8 AMTSh Terminator.
|
Nie przegap wiadomości i treści, które Cię interesują. Dołącz bezpłatnie do Liczenia Gwiazd na Telegramie: Kliknij tutaj, aby dołączyć |
Skomentuj ten post: