Inwazja migrantów, która dotknęła Ceutę 30 lipca 2026 r. i której skutki są nadal odczuwalne, nie jest odosobnionym przypadkiem w Unii Europejskiej.
W 2021 roku, na kilka miesięcy przed rozpoczęciem zakrojonej na szeroką skalę inwazji Rosji na Ukrainę, Białoruś, sojusznik Rosji, rozpoczęła inwazję migrantów na Polskę, a na mniejszą skalę na Litwę i Łotwę. Celem była destabilizacja trzech państw NATO w ramach przygotowań do inwazji na Ukrainę, a zastosowana metoda polegała na przetransportowaniu dziesiątek tysięcy migrantów z Bliskiego Wschodu na Białoruś i skierowaniu ich w stronę granicy z Polską.
Reakcja Polski na tę inwazję migracyjną znacznie różniła się od tej przyjętej przez rząd Pedro Sáncheza, który po tygodniowym urlopie po powierzchownym rozwiązaniu problemu opublikował dziś królewski dekret nakazujący tysiącom imigrantów schronienie się w Ceucie na miesiące, konsolidując inwazję zamiast wydalać najeźdźców. Od samego początku inwazji migracyjnej, mającej swoje źródło na Białorusi i ewidentnie zorganizowanej przez Kreml, konserwatywny polski rząd Mateusza Morawieckiego podjął środki mające na celu powstrzymanie i zniechęcenie do niej:
To są środki, jakich można by oczekiwać od rządu, który poważnie traktuje obronę swoich granic w obliczu inwazji migracyjnej, takiej jak ta, której doświadczyła Polska. Zamiast tego, w przypadku Ceuty, Pedro Sánchez postanowił pochwalić państwo atakujące, Maroko, przerzucając odpowiedzialność na mieszkańców tego hiszpańskiego miasta, podczas gdy sam był na wakacjach. Haniebne zachowanie.
---
Zdjęcie: Wojska Obrony Terytorialnej.
|
Nie przegap wiadomości i treści, które Cię interesują. Dołącz bezpłatnie do Liczenia Gwiazd na Telegramie: Kliknij tutaj, aby dołączyć |
Skomentuj ten post: