30 września minęła 50. rocznica pierwszego lotu śmigłowca szturmowego, który zapisał się w historii: Hughes AH-64 Apache.
Obecnie produkowany przez Boeinga, Apache wszedł do służby w Armii Stanów Zjednoczonych w 1986 roku. W tamtym czasie, podczas zimnej wojny, ten potężny śmigłowiec stanowił fundament obrony NATO przed potencjalnym atakiem radzieckich sił pancernych w Europie. W rzeczywistości AH-64 umocnił siłę śmigłowca jako broni przeciwpancernej do tego stopnia, że wielu zaczęło kwestionować przyszłość czołgów.
Paradoksalnie, mniejsze samoloty zagrażają przyszłości tego słynnego śmigłowca: dronów. Wynika to po części z doświadczeń wojny na Ukrainie, w której rosyjscy najeźdźcy stracili ponad 100 śmigłowców szturmowych: 66 Ka-52 Alligatorów, 18 Mi-28, 10 Mi-35M i 8 Mi-24, według danych zweryfikowanych przez oryxspioenkop.com.
W maju ujawniono, że armia Stanów Zjednoczonych zaplanowała redukcję floty śmigłowców Apache, co wiązałoby się z przyspieszeniem wycofywania starszych modeli AH-64D i dokończeniem dostaw nowocześniejszych AH-64E (których koszty operacyjne stanowią około połowę kosztów operacyjnych poprzedniej wersji) bez planowania nowych zakupów lub rozważania ewentualnej wymiany.
Ta restrukturyzacja zakłada rozwiązanie jednostek kawalerii powietrznej wyposażonych w Apache, system uzbrojenia, który stopniowo ustąpiłby miejsca dronom. Oczywiście armia amerykańska nie rozważa wycofania całej floty Apache, ale można powiedzieć, że plan ten oznacza początek upadku AH-64 w Stanach Zjednoczonych.
Paradoksalnie, podczas gdy Apache zbliża się do końca swojej służby w swoim kraju, ten śmigłowiec szturmowy przeżywa nowy świt w Europie, co można również wytłumaczyć wpływem rosyjskiej inwazji na Ukrainę na proces przezbrojenia państw NATO. Obecnie jedynymi europejskimi użytkownikami Apache są Grecja i Wielka Brytania. Grecka armia ma 28 egzemplarzy AH-64A i AH-64D, podczas gdy armia brytyjska ma już 50 egzemplarzy AH-64E (ich dostawy zakończono w marcu), a Królewskie Holenderskie Siły Powietrzne mają 30 egzemplarzy AH-64E.
Wkrótce w Europie pojawią się znacznie większe siły Apache'ów. W maju 2023 r. Polska ogłosiła zakup 96 AH-64E Apache w ramach szeroko zakrojonego procesu przezbrojenia w odpowiedzi na zagrożenie ze strony Rosji. Umowa została podpisana w sierpniu 2024 r., a jej łączna wartość wynosi 10 miliardów dolarów. Ponadto Polska ogłosiła, że otrzyma od armii USA osiem śmigłowców AH-64D w leasingu, dopóki dostawy AH-64E nie zakończą się w latach 2028–2032.
Dzięki temu zakupowi Polska stanie się największym użytkownikiem Apache'a po Stanach Zjednoczonych. Powód, dla którego ten kraj środkowoeuropejski inwestuje w ten śmigłowiec szturmowy, wynika głównie z jego położenia geograficznego. Polska dzieli 210-kilometrową granicę z Rosją, a konkretnie z rosyjską enklawą Kaliningradu, oraz 418-kilometrową granicę z Białorusią, której dyktatura jest w istocie marionetką Kremla. Pomiędzy tą rosyjską enklawą a Białorusią leży Korytarz Suwalski, jeden z najbardziej prawdopodobnych punktów wejścia dla rosyjskiej inwazji, która odizolowałaby państwa bałtyckie. W tym regionie Europy dominują płaskie krajobrazy idealne dla sił pancernych: to idealny teren łowiecki dla Apache'a, z dronami lub bez.
---
Zdjęcie główne: Armia Stanów Zjednoczonych. AH-64 Apache z 4. Brygady Lotnictwa Bojowego, 4. Dywizji Piechoty, w Forcie Carson w Kolorado, 4 listopada 2025 r.
|
Nie przegap wiadomości i treści, które Cię interesują. Dołącz bezpłatnie do Liczenia Gwiazd na Telegramie: Kliknij tutaj, aby dołączyć |
Skomentuj ten post: