Polskie Siły Powietrzne mogą wkrótce pożegnać się z ostatnimi myśliwcami produkcji radzieckiej, samolotami Mikojan-Gurewicz MiG-29.
Polska była pierwszym krajem, który zaoferował Ukrainie myśliwce po rozpoczęciu szeroko zakrojonej inwazji rosyjskiej 24 lutego 2022 r. Rząd ukraiński był szczególnie zainteresowany myśliwcami z czasów Związku Radzieckiego, takimi jak te, których używały ukraińskie siły powietrzne, ponieważ ułatwiłoby to pracę ukraińskim pilotom.

Ukraińskie Siły Powietrzne miały 43 myśliwce MiG-29 na początku inwazji. Według niezależnej strony internetowej oryxspioenkop.com, podczas tej wojny odnotowano stratę 34 ukraińskich MiG-29, spośród łącznie 192 utraconych ukraińskich samolotów (straty rosyjskie wynoszą 353 maszyny). Na początku inwazji trzy kraje NATO posiadały myśliwce MiG-29: Polska, Słowacja i Bułgaria. Polska miała wówczas 23 jednomiejscowe myśliwce MiG-29A i 6 dwumiejscowych samolotów szkolno-treningowych MiG-29UB.

Polska i Słowacja przekazały Ukrainie od 23 do 27 myśliwców MiG-29. Uważa się, że Polska dostarczyła co najmniej 10 samolotów. Obecnie Polska nadal posiada w służbie 11 jednomiejscowych MiG-29 i 3 dwumiejscowe MiG-29UB, według raportu "The Military Balance 2025" Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych. Samoloty te są eksploatowane przez 22. Bazę Lotnictwa Taktycznego w Malborku. Samoloty te zbliżają się do końca okresu eksploatacji i są zastępowane przez lekkie myśliwce FA-50 Golden Eagle (Polska pozyskała 48 tych samolotów od Korei Południowej).

Ostatnie polskie MiG-29 mogą wkrótce trafić na Ukrainę. Wczoraj Sztab Generalny Wojska Polskiego wydał oświadczenie, w którym wskazano:
„Informujemy, że trwają rozmowy ze stroną ukraińską na temat przekazania samolotów MIG-29. Przekazywanie samolotów związane jest z osiąganiem przez nie docelowych resursów eksploatacyjnych oraz brakiem perspektywy ich dalszej modernizacji w Siłach Zbrojnych RP. Informujemy równocześnie, że finalna decyzja jeszcze nie zapadła.
Donacja samolotów będzie elementem sojuszniczej polityki wsparcia Ukrainy oraz utrzymania bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO. Zadania wycofywanych ze służby samolotów MIG-29 będą realizowane przez samoloty F-16 oraz FA-50.”
Obecnie ukraińskie siły powietrzne dysponują już myśliwcami lepszymi od MiG-29, takimi jak amerykańskie F-16 (przekazane przez Holandię, Danię, Norwegię i Belgię) i francuskie Mirage 2000 (przekazane przez Francję). Jednakże nadal potrzebna jest wszelka pomoc.

Oświadczenie Sztabu Generalnego Wojska Polskiego zawiera szczególnie uderzający trzeci akapit, ponieważ wskazuje on, że dostarczenie ostatnich polskich myśliwców MiG-29 Ukrainie może być częścią wymiany uzbrojenia:
„Jednocześnie w związku z przekazaniem samolotów prowadzone są rozmowy ze stroną ukraińską w zakresie udostępnienia Polsce wybranych technologii dronowych i rakietowych. Celem jest nie tylko rekompensata sprzętowa, ale przede wszystkim pozyskanie i wspólne rozwijanie nowych kompetencji obronnych i przemysłowych.”
W wyniku rosyjskiej inwazji Ukraina stała się jednym z największych producentów dronów na świecie. Ukraińska produkcja tych bezzałogowych statków powietrznych znacznie przewyższa produkcję wszystkich krajów NATO razem wziętych: wzrosła z 20 000 dronów miesięcznie w 2024 roku do 200 000 obecnie. Co więcej, ukraińskie siły zbrojne zdobyły doświadczenie bojowe w zakresie dronów, jakiego nie posiada obecnie żaden inny kraj sojuszniczy.
Jeśli chodzi o pociski rakietowe, niedawno przyjrzeliśmy się ukraińskiemu pociskowi manewrującemu Fire Point FP-5 Flamingo, stosunkowo niedrogiej broni o zasięgu 3000 km, która wykorzystuje bombę Mark 84 jako głowicę bojową. Ukraina planuje produkować 210 sztuk miesięcznie.
---
Zdjęcie główne: Hesja. Archiwalne zdjęcie polskiego samolotu MiG-29 Sił Powietrznych.
|
Nie przegap wiadomości i treści, które Cię interesują. Dołącz bezpłatnie do Liczenia Gwiazd na Telegramie: Kliknij tutaj, aby dołączyć |
Skomentuj ten post: