Historia już pokazała, jakie są konsekwencje takiego dyskursu

Reszta społeczeństwa powinna się niepokoić, gdy polityk źle mówi o „bogatych”

EspEng 11·11·2025 · 17:30 0

Istnieją różne sposoby na skonstruowanie przemówienia politycznego. Najszlachetniejszy ze wszystkich to odwołanie się do rozumu, z kryteriami prawdy i sprawiedliwości.

Jeśli twierdzisz, że bronisz swojego kraju, ale odrzucasz wolność, to nie bronisz swojego kraju

Osobiście zawsze podziwiałem polityków, którzy nie popadają w demagogię, polityków, którzy potrafią podjąć się czasem trudnego wyzwania zajmowania niepopularnych, ale koniecznych stanowisk, polityków, którzy mają odwagę zwracać się do swoich obywateli nie tylko mówiąc im wszystko, co chcą usłyszeć, ale przede wszystkim to, co muszą usłyszeć.

Być może sama logika demokracji sprzyja temu typowi polityków. W końcu wielu z nich musi przekonać opinię publiczną, która często woli pochlebstwa od skomplikowanych wyjaśnień. W dzisiejszym świecie istnieją godne uwagi wyjątki. Na przykład w Argentynie Javier Milei miał wszystkie możliwe argumenty przeciwko obronie stanowiska przeciwnego państwu słoniowemu, w kraju, który przez dekady słuchał peronistycznej, czyli socjalistycznej, retoryki. Ostatecznie jednak odniósł sukces, ponieważ zdołał przekonać ludzi, że należy powstrzymać państwo przed pochłonięciem społeczeństwa – ludzi, którzy do tej pory wierzyli w państwo z perspektywy absolutnej zależności.

Oceniając sukces teorii socjalistycznych w wielu krajach, należy zwrócić uwagę na jeden fakt: lewica odniosła wielki sukces w propagowaniu „walki klasowej”, czyli teorii marksistowskiej, która polega na podziale społeczeństwa na „dobrych” (biednych) i „złych” (bogatych), podsycając zazdrość, tak aby ostatecznie do władzy doszli polityczni szarlatani i zrujnowali całe społeczeństwo.

W tym przemówieniu lewica nigdy nie odwoływała się do rozsądku, prawdy ani sprawiedliwości: odwoływała się do najniższych namiętności. Lewica odwoływała się do nienawiści i zazdrości wobec klasy społecznej z taką samą skutecznością, z jaką naziści odwoływali się do nienawiści i zazdrości wobec Żydów. Poważny i uczciwy polityk wie, że nie ma magii ani prostych rozwiązań trudnych problemów. Nieuczciwy polityk woli szukać kozłów ofiarnych, których można by obwinić za wszystkie problemy. Ta opcja zawsze okazywała się łatwym sposobem na zyskanie przychylności wielu ludzi, którzy nie rozumieją, jak powstaje bogactwo, a wraz z nim zatrudnienie i dobrobyt dla wszystkich.

Jestem osobą z klasy średniej. Pracuję jako freelancer i zawsze starałem się oszczędzać na przyszłość. Szczerze mówiąc, nie czuję zazdrości ani urazy do bogatych, ponieważ budowanie bogactwa często wiąże się z czymś, o czym wielu zapomina: podejmowaniem poważnego ryzyka. Pociesza mnie świadomość, że są ludzie, którzy podejmują ryzyko inwestowania swoich pieniędzy w celu generowania bogactwa i zatrudnienia, ponieważ robiąc to, przynoszą korzyści całemu społeczeństwu.

Oczywiście, wśród bogatych są źli ludzie, tak jak wśród biednych. Są ludzie, którzy uważają, że zysk jest ważniejszy niż godność pracowników, a są też pracownicy, którzy uważają, że sabotowanie firmy poprzez minimalny wysiłek lub uchylanie się od pracy przy każdej okazji jest uzasadnione. Są jednak również pracodawcy, którzy poświęcają się dla swoich pracowników, tak jak wielu pracowników poświęca się dla swoich firm.

Wiele lat temu, kiedy studiowałem filozofię w liceum, ostrzegano mnie przed uogólnieniami, ponieważ są one niesprawiedliwe. Stwierdzenie, że biznesmen jest chciwym i pozbawionym skrupułów milionerem, jest równie fałszywe, jak stwierdzenie, że pracownicy są leniwi i pełni urazy. Społeczeństwo jest pełne najróżniejszych ludzi i należy ich oceniać na podstawie ich czynów, a nie przynależności do klasy społecznej. Myślę, że nie jest to trudne do zrozumienia.

Kiedy polityk źle wypowiada się o „bogatych”, dokonuje uogólnienia, czyli dopuszcza się niesprawiedliwości. Często robi to, aby wzbudzić zazdrość i znaleźć prosty sposób na dotarcie do władzy. Niektórzy usprawiedliwiają wszystko w imię strategii politycznej, ale ważne jest, aby pamiętać, że cel nie uświęca środków. Podsycanie zazdrości w społeczeństwie przyczynia się do jego etycznego i moralnego upadku. Co więcej, robienie tego w celu uzyskania przewagi nad rywalami często wskazuje na bardzo niebezpieczną postawę w polityce: postawę tych, którzy wierzą, że wszystko ujdzie.

Socjalizm i komunizm pokazały nam już konsekwencje takiego odwoływania się do zazdrości. Zazwyczaj służą one upowszechnianiu ubóstwa i zapewnieniu, że jedynymi prawdziwie bogatymi jednostkami są członkowie elity socjalistycznej lub komunistycznej, kosztem pogrążania reszty społeczeństwa w nędzy i ucisku. Dlatego, gdy polityk źle mówi o „bogatych”, reszta społeczeństwa powinna być zaniepokojona, ponieważ za tą demagogią, za tym szukaniem kozłów ofiarnych, lewica często ukrywa brak skrupułów w praktykach politycznych, co zazwyczaj ma katastrofalne konsekwencje dla wszystkich. I oczywiście, to, co dotyczy lewicy, dotyczy również centrum i prawicy, ponieważ żaden polityk nie jest odporny na tę pokusę.

---

Obraz: Grok.

Nie przegap wiadomości i treści, które Cię interesują. Dołącz bezpłatnie do Liczenia Gwiazd na Telegramie:

Skomentuj ten post:

Musisz się zalogować, aby komentować. Kliknij tutaj aby się zalogować. Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś, tutaj możesz założyć konto użytkownika.

Contando Estrelas
Privacy Overview

Este sitio web utiliza cookies para ofrecerte la mejor experiencia de usuario posible. La información de las cookies se almacena en tu navegador y realiza funciones como reconocerte cuando vuelves a nuestro sitio web y ayudar a nuestro equipo a comprender qué secciones del sitio web te resultan más interesantes y útiles.