Niektórzy Europejczycy nadal wierzą, że ekspansjonizm rosyjski ich nie dotyczy, ale uparta rzeczywistość mówi coś zupełnie innego.
W zeszły czwartek Sekretarz Generalny NATO Mark Rutte ostrzegł: „Mroczne siły ucisku znów maszerują. Jestem tu dzisiaj, aby powiedzieć wam, jakie jest stanowisko NATO i co musimy zrobić, aby powstrzymać wojnę, zanim się zacznie. Aby to zrobić, musimy mieć absolutną jasność co do zagrożenia. Jesteśmy kolejnym celem Rosji i już jesteśmy w niebezpieczeństwie.” W swoim przemówieniu Rutte dodał:
„Wydatki i produkcja obronna Sojuszu muszą szybko wzrosnąć, nasze siły zbrojne muszą mieć wszystko, czego potrzebują, aby zapewnić nam bezpieczeństwo, a Ukraina musi mieć wszystko, czego potrzebuje, aby się bronić – teraz. Nasze rządy, parlamenty i nasi obywatele muszą działać razem. Abyśmy mogli nadal chronić pokój, wolność i dobrobyt, nasze otwarte społeczeństwa, nasze wolne wybory i wolną prasę.
Musimy wszyscy zaakceptować, że musimy działać w obronie naszego stylu życia, i to już teraz. Ponieważ w tym roku Rosja stała się jeszcze bardziej bezczelna, lekkomyślna i bezwzględna wobec NATO i Ukrainy. Podczas zimnej wojny prezydent Reagan ostrzegał przed „agresywnymi impulsami imperium zła”. Dziś prezydent Putin znów zajmuje się budowaniem imperium. Rzuca wszystko, co ma, na Ukrainę, zabijając żołnierzy i cywilów, niszcząc schronienia ludzkości: domy, szkoły i szpitale. Do tej pory w tym roku Rosja wystrzeliła przeciwko Ukrainie ponad 46 000 dronów i pocisków. Rosja prawdopodobnie produkuje 2900 dronów szturmowych miesięcznie i podobną liczbę wabików do odwracania uwagi obrony powietrznej. A w 2025 roku Rosja wyprodukowała około 2000 pocisków manewrujących i balistycznych do ataku na cele lądowe, jest bliska szczytu produkcji.”
Sekretarz Generalny NATO wyraził się bardzo jasno w swoim wystąpieniu i zwrócił uwagę na to, co nas czeka, z całkowitą szczerością:
„Własne systemy obronne NATO mogą na razie wytrzymać, ale z gospodarką nastawioną na wojnę, Rosja może być gotowa do użycia siły militarnej przeciwko NATO w ciągu pięciu lat. Rosja już nasila swoją tajną kampanię przeciwko naszym społeczeństwom. Lista celów sabotażu Rosji nie ogranicza się do infrastruktury krytycznej, przemysłu obronnego i obiektów wojskowych. Doszło do ataków na magazyny i centra handlowe oraz materiałów wybuchowych ukrytych w paczkach, a Polska prowadzi obecnie śledztwo w sprawie sabotażu na swojej sieci kolejowej. W tym roku byliśmy świadkami bezmyślnych naruszeń przestrzeni powietrznej przez Rosję. Niezależnie od tego, czy chodzi o drony nad Polską i Rumunią, czy myśliwce nad Estonią, takie incydenty zagrażają ludzkiemu życiu i zwiększają ryzyko eskalacji.”
Zgodnie z oświadczeniami Rutte, dziś niemiecka gazeta Bild ostrzega: „360 000 rosyjskich żołnierzy jest w gotowości na granicy NATO”. Na liczbę tę zwrócił uwagę niemiecki poseł Roderich Kiesewetter, członek CDU (partia obecnego kanclerza Friedricha Merza) i prezes Stowarzyszenia Rezerwistów Niemieckich Sił Zbrojnych. Notatki graficzne:
„Alarmująca analiza Kiesehuttera: „W Rosji obserwowano wydarzenia w ciągu ostatnich dwóch lat, ale nie odważyły się one poinformować o nich opinii publicznej. Jesteśmy teraz świadkami rozmieszczenia przez Rosję dwóch korpusów armii na Białorusi, czyli około 360 000 żołnierzy gotowych do walki”. Zupełnie nowa, gigantyczna armia, gotowa i zdolna do ataku nawet na NATO:
W odpowiedzi na zaniepokojone oświadczenie Sekretarza Generalnego NATO Marka Ruttego (58), że „doświadczymy wojny podobnej do tej, jaką przeżyli nasi dziadkowie”, polityk CDU stwierdził: „Rutte bagatelizował sytuację, ale teraz zdał sobie sprawę, że ona eskaluje. Poprzez gospodarkę wojenną Putin szkoli setki tysięcy żołnierzy, którzy nawet nie są rozmieszczani na Ukrainie.”
Niemiecki poseł wskazuje na datę bliższą niż ta, którą podał Rutte: „Obawiam się, że najbliższe dwa lata będą kluczowe: 2026 i 2027.”
W tej sytuacji Europa musi pokazać siłę. Nasza dalsza niepodległość, wolność i demokracja są zagrożone. Poddanie się dyktaturze Władimira Putina, jak sugerują niektórzy, zamieniłoby nas w marionetkowe państwa Moskwy, ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Niektórzy mogą być zachwyceni perspektywą życia pod butem zbrodniczego dyktatora w kraju, w którym politycy opozycji i dziennikarze są więzieni lub mordowani. Jestem pewien, że zdecydowana większość Europejczyków nie chce żyć w takim społeczeństwie. Nadejdzie czas, gdy będziemy musieli bronić go nie tylko sankcjami ekonomicznymi, ale także bronią. Musimy być na to przygotowani. Wybór jest jasny: bronić się albo stać się niewolnikami Moskwy.
|
Nie przegap wiadomości i treści, które Cię interesują. Dołącz bezpłatnie do Liczenia Gwiazd na Telegramie: Kliknij tutaj, aby dołączyć |
Skomentuj ten post: