Wolność słowa jest podstawowym prawem, które jest coraz częściej atakowane, nawet w krajach demokratycznych.
W piątek, 9 stycznia, papież Leon XIV jednoznacznie potępił te ataki w przemówieniu wygłoszonym do dyplomatów akredytowanych przy Stolicy Apostolskiej. Rozpoczął od wskazania zjawiska analogicznego do regresu wolności: „Dzisiaj znaczenie słów jest coraz bardziej płynne, a pojęcia, które reprezentują, stają się jeszcze bardziej niejednoznaczne.” Leon XIV stwierdził: „Na nowo potrzebujemy słów, żeby wyrażać jasno i klarownie jednoznaczne rzeczywistości.” Dodał:
„Należy również zwrócić uwagę na paradoks polegający na tym, że osłabienie języka często odbywa się w imię samej wolności słowa. Jednak przy bliższym przyjrzeniu się sytuacji okazuje się, że jest odwrotnie, ponieważ wolność słowa i wypowiedzi jest gwarantowana właśnie przez pewność języka i fakt, że każdy termin jest zakotwiczony w prawdzie. Bolesne jest obserwowanie, jak zwłaszcza na Zachodzie przestrzeń dla prawdziwej wolności słowa gwałtownie się kurczy. Jednocześnie rozwija się nowy język w stylu „orwellowskim”, który w dążeniu do coraz większej inkluzywności ostatecznie wyklucza tych, którzy nie podporządkowują się napędzającym go ideologiom”.
Słowa Leona XIV wyraźnie nawiązują do rosnącej cenzury promowanej przez ideologię postępową, która ma tendencję do identyfikowania jako „mowy nienawiści” wszystkiego, co sprzeciwia się jej dogmatom. Leon XIV wskazał w swoim przemówieniu, że „prowadzi to do innych konsekwencji, które ostatecznie ograniczają fundamentalne prawa człowieka, począwszy od wolności sumienia”, przypominając, że prawo to „pozwala jednostkom odmówić wykonania obowiązków prawnych lub zawodowych, które są sprzeczne z zasadami moralnymi, etycznymi lub religijnymi, głęboko zakorzenionymi w ich życiu osobistym”.
Leon XIV podał między innymi przykład „odmowa ze strony lekarzy i pracowników służby zdrowia wykonywania takich praktyk, jak aborcja lub eutanazja,”, dodając:
„W obecnym momencie historii wolność sumienia wydaje się być coraz bardziej kwestionowana przez państwa, nawet te, które twierdzą, że opierają się na demokracji i prawach człowieka. Wolność ta jednak ustanawia równowagę między interesem zbiorowym a godnością jednostki. Podkreśla również, że prawdziwie wolne społeczeństwo nie narzuca jednolitości, ale chroni różnorodność sumień, zapobiegając tendencjom autorytarnym i promując dialog etyczny, który wzbogaca tkankę społeczną”.
W krajach demokratycznych mamy wyraźne przykłady tej tendencji, którą potępia Leon XIV, takie jak czarne listy lekarzy pro-life promowane w Hiszpanii przez rząd Pedro Sáncheza, środek przymusu mający na celu zmusić ich do współpracy z tym, co papież Jan Paweł II określił mianem „kultury śmierci” w encyklice „Evangelium Vitae", opublikowane 25 marca 1995 r.
Leon XIV zauważył również: „W podobny sposób istnieje ryzyko ograniczenia wolności religijnej. Jak przypomniał Benedykt XVI, jest to pierwsze z praw człowieka, ponieważ wyraża najbardziej fundamentalną rzeczywistość osoby. Najnowsze dane pokazują, że naruszanie wolności religijnej nasila się, a 64% światowej populacji doświadcza poważnych naruszeń tego prawa.”
Na swoim koncie na Twitterze Leon XIV podsumował swoje potępienie ataków na te prawa następującą wiadomością:
„W obecnej sytuacji mamy do czynienia ze swoistym „zwarciem” w zakresie praw człowieka: prawo do wolności wypowiedzi, wolności sumienia, wolności religijnej, a nawet prawo do życia są ograniczane w imię innych tak zwanych nowych praw, w wyniku czego sama struktura praw człowieka traci swoją żywotność i stwarza przestrzeń dla przemocy i ucisku. Dzieje się tak, gdy każde prawo staje się autoreferencyjne, a zwłaszcza gdy traci kontakt z rzeczywistością, naturą i prawdą."
---
Zdjęcie: Vatican News.
|
Nie przegap wiadomości i treści, które Cię interesują. Dołącz bezpłatnie do Liczenia Gwiazd na Telegramie: Kliknij tutaj, aby dołączyć |
Skomentuj ten post: