Wczoraj wieczorem dyktatura Władimira Putina przeprowadziła kolejny zmasowany atak na cele cywilne na Ukrainie.
Miastami najbardziej dotkniętymi tym najnowszym atakiem na ludność cywilną były Dniepr i Kijów. Według Kyiv Post, w ataku zginęło 21 osób, w tym dwoje dzieci, a 106 zostało rannych, w tym troje dzieci. Atak, podobnie jak od lat, wymierzony był w budynki mieszkalne bez wartości militarnej. Prezydent Ukrainy oświadczył, że Rosja użyła w tym ataku 656 dronów szturmowych i 73 rakiet, publikując poniższy film pokazujący wyrządzone szkody:
More than 500 personnel of the State Emergency Service have been involved in dealing with the aftermath of Russia’s overnight attack on our cities and communities. The main strike was on Kyiv, where dozens of residential buildings and other purely civilian infrastructure were… pic.twitter.com/EhcQ5yIKQU
— Volodymyr Zelenskyy / Володимир Зеленський (@ZelenskyyUa) June 2, 2026
To, co Rosja robi na Ukrainie od czterech lat, to czysty terroryzm, przestępcza strategia polegająca na mordowaniu cywilów (mężczyzn, kobiet i dzieci) w celu zrekompensowania rosyjskich niepowodzeń militarnych podczas tej inwazji. Tylko ukraińska obrona powietrzna zapobiega znacznemu wzrostowi liczby ofiar śmiertelnych i rannych, ale nie powinno to powstrzymywać nas przed wyciągnięciem jednoznacznego wniosku na temat brutalności Kremla wobec ukraińskiej ludności cywilnej i bezpardonowych rosyjskich ataków na ludność najechanego kraju: Rosja dopuszcza się zbrodni ludobójstwa na Ukrainie. Czas powiedzieć to głośno i wyraźnie.
Zbrodnie dyktatury Putina wobec narodu ukraińskiego nieustannie dowodzą, że Rosja jest państwem terrorystycznym, reżimem, który nie szanuje praw człowieka i który dziś dąży do wskrzeszenia systemu totalitarnego, który zniknął w 1991 roku wraz z upadkiem komunizmu w tym kraju. Kreml jest organizacją przestępczą, która wykorzystuje fasadę państwa, aby uzyskać przywileje niedostępne dla grup terrorystycznych, takie jak utrzymywanie stosunków dyplomatycznych z innymi krajami czy dostęp do organizacji międzynarodowych. W obecnej sytuacji szczególnie skandaliczne jest to, że Rosja nie tylko nie została wykluczona z ONZ, ale także zachowała prawo weta w Radzie Bezpieczeństwa.
Jaką wiarygodność może mieć organizacja, która twierdzi, że promuje pokój i prawa człowieka, a jednocześnie ma u steru reżim terrorystyczny, który od czterech lat morduje ludność cywilną na Ukrainie? Rosja zasługuje na wykluczenie z ONZ i wykluczenie ze wszystkich forów międzynarodowych, ponieważ jej obecność tam służy jedynie realizacji przestępczych interesów Władimira Putina i jego popleczników. Podobnie wolne narody muszą zerwać wszelkie więzi z tym reżimem terrorystycznym, którego ambasady od lat służą usprawiedliwianiu i tuszowaniu okrutnych zbrodni Rosji na Ukrainie oraz destabilizacji państw demokratycznych.
Nie wystarczy, że wolne narody nałożą sankcje na Rosję. Zbrodnie reżimu Putina są na tyle poważne, że musimy zacząć podejmować bardziej aktywne działania przeciwko niemu. Działania samej Rosji wskazują drogę naprzód. Kilka dni temu Rumunia padła ofiarą rosyjskiego ataku, za który Kreml nie tylko nie przeprosił, ale także groził zaatakowanemu krajowi. Co więcej, fakty wskazują, że dyktatura Putina już przygotowuje wrogie działania przeciwko Litwie, Łotwie i Estonii, trzem państwom NATO.
Podobnie Rosja wykorzystuje swoją flotę statków handlowych (wiele z nich pływa pod fałszywymi banderami), aby próbować niszczyć podmorskie kable i rurociągi naftowe w krajach europejskich, jak miało to miejsce w ostatnich miesiącach w Irlandii, Wielkiej Brytanii i Finlandii. Musimy również pamiętać, że w połowie kwietnia Rosja zagroziła 12 krajom, w tym Hiszpanii, wskazując 21 celów wojskowych dla swoich sił zbrojnych, co wyraźnie pokazuje gotowość Putina do dalszej eskalacji wojny przy każdej okazji. W obliczu takich prowokacji polityka ustępstw jest błędem, który jedynie ośmiela Rosję, tak jak ośmielała nazistowskie Niemcy w ubiegłym stuleciu.
Oczywiście, stanowcza odpowiedź wolnych narodów przeciwko terrorystycznemu reżimowi Rosji wymaga silnej jedności wśród krajów sojuszniczych, jedności obecnie w dużym stopniu osłabionej przez kremlowską propagandę, która zakorzeniła się głęboko w niektórych kręgach politycznych po obu stronach Atlantyku. Europa, Kanada i Stany Zjednoczone potrzebują siebie nawzajem, aby stawić czoła rosyjskiemu zagrożeniu, tak samo jak muszą wzmocnić więzi z Japonią, która również doświadcza tego samego zagrożenia z drugiej strony świata, z Wysp Kurylskich. Próby osłabienia jedności wśród wolnych narodów przynoszą korzyści Rosji i wspierają strategię terroru Putina, która ma na celu podsycanie podziałów, braku solidarności i tchórzostwa wśród krajów demokratycznych w ramach jego ekspansjonistycznego programu.
---
Photo: Reuters/Anton Vaganov.
|
Nie przegap wiadomości i treści, które Cię interesują. Dołącz bezpłatnie do Liczenia Gwiazd na Telegramie: Kliknij tutaj, aby dołączyć |
Skomentuj ten post: