Co roku 15 sierpnia Polska świętuje Dzień Sił Zbrojnych wielką paradą wojskową, podczas której prezentuje swoją rosnącą potęgę.
Wybór daty nie jest przypadkowy: 15 sierpnia 1920 roku Polska pokonała bolszewicką Rosję, co było pierwszą wielką klęską militarną komunizmu i powstrzymało rozprzestrzenianie się tego totalitarnego ruchu w Europie na prawie dwie dekady. Było to zwycięstwo tak decydujące, o jakim dziś zapomina wielu Europejczyków, którzy dzięki Polsce nie musieli znosić komunistycznych prześladowań w okresie międzywojennym.
Dziś Polska tworzy jedną z najpotężniejszych armii NATO, siłę, której racją bytu jest obrona kraju przed rosyjskim zagrożeniem, zlokalizowaną na granicy Polski z rosyjską enklawą Kaliningradu. Przypomnijmy, że w maju 2022 roku, po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, rosyjska Duma Państwowa wyraźnie zagroziła Polsce, że będzie kolejnym krajem, który zostanie zaatakowany. Polska wzięła to pod uwagę i starannie przygotowuje się na powitanie Rosjan tak, jak na to zasługują, jeśli odważą się postawić stopę na polskiej ziemi.
Karol Nawrocki, nowy prezydent Polski od 6 sierpnia, wziął udział w uroczystościach wojskowych, które odbyły się dziś w Warszawie w rocznicę klęski Rosji w 1920 roku. Wygłosił przemówienie (można je przeczytać w całości tutaj), które nie zostało dobrze przyjęte na Kremlu. Nawrocki powiedział:
„Zwycięstwo nad bolszewikami w roku 1920 zostawiło jeszcze jedną bardzo ważną lekcję. Zostawiło nam lekcję, że także dzisiejsza neoimperialna Rosja – i Rosja zawsze, bo ta dzisiejsza nie różni się bardzo od tej sowieckiej – nie jest niepokonywalna. I o tym powiedzieli bohaterowie roku 1920; i to chcę, żeby słyszeli dzisiaj nasi oficerowie i nasi żołnierze.
Tak, Rosja nie jest niepokonywalna. Przegrała na początku wieku XX z Japonią; rozbita została przez Polaków w roku 1920, a dziś od ponad trzech lat grzęźnie po swoim ataku na Ukrainę. Grzęźnie dzięki wsparciu sojuszniczemu i solidarności narodów wolności, w tym także – a w niektórych momentach przede wszystkim Polski.”
Oczywiście, aby Rosja znów została pokonana, potrzebna jest armia polska zdolna do tego. Prezydent Polski nakreślił, jak to osiągnąć:
„Rosja jest oczywiście zagrożeniem stałym i to się być może nie zmieni. Ale będę konsekwentnie powtarzał, że i historia, i narodowa pamięć, i nasze wysiłki modernizacyjne muszą pozwolić nam myśleć, że jesteśmy gotowi do budowania naszego potencjału; i możemy czuć się bezpiecznie, a nasz główny wróg nie jest niepokonywalny. Mówię to dlatego, bowiem to w nas – we mnie, w Prezydencie Polski, w polskim rządzie, w Panu Ministrze, w całej klasie politycznej dziś pokładane są nasze nadzieje na zbudowanie Polski pokoju i Polski bezpiecznej. Tak, to w naszych rękach jest bezpieczeństwo państwa polskiego i nie możemy zmarnować ani dnia, ani tygodnia, ani miesiąca na rozbudowywanie naszego potencjału. Wiemy też, że jeśli rząd, jeśli społeczeństwo jakiegokolwiek narodu nie będzie płacić na swoją armię, to w pewnym momencie przyjdzie rachunek zapłaty i będziemy musieli płacić na cudze armie. Tego nie chcemy.
Szanowny Panie Premierze,
Drodzy Państwo!
Dlatego jednoznacznie będę domagał się skończenia rozmów, a podjęcia decyzji o przeznaczeniu 5 proc. polskiego PKB na obronność. To się musi stać i musi się stać, jak najszybciej. Polskie bezpieczeństwo tego dzisiaj wymaga.”
---
Zdjęcie: Prezydent.pl.
|
Nie przegap wiadomości i treści, które Cię interesują. Dołącz bezpłatnie do Liczenia Gwiazd na Telegramie: Kliknij tutaj, aby dołączyć |
Skomentuj ten post: